Dramat personelu pokładowego. 450 osób straci pracę.Restrukturyzacja narodowego przewoźnika będzie wyglądać dramatycznie. Firmę czekają gigantyczne cięcia, zwolnienia i obniżenie pensji.

Pracę straci aż 40 procent personelu pokładowego i pilotów. Pozostali otrzymają niższe pensje.

Obecnie w LOT pracuje na tych stanowiskach około 1100 osób. Do zwolnienia jest około 450 z nich.

„Znacznie łagodniej nowy prezes zamierza potraktować pracowników siedzących przy biurkach w centrali Polskich Linii Lotniczych – tam pracę ma stracić co czwarty, a więc około 250 osób” – informuje Radio PIN.

W sumie może zostać zwolnionych nawet 700 osób, a więc jedna trzecia pracowników.

Pensje wszystkich pracowników zostaną pomniejszone o 25 proc.

Nie podjęto jeszcze decyzji, które samoloty zostaną wycofane z floty i które kierunki znikną z siatki połączeń.

Źródło: radiopin.pl, sfora.pl
Fot. planespotters.net | Artur Kita


34 comments:

  1. Jacek Zeman

    14 February 2013 at 20:10

    skad macie takie informacje skoro nawet wewnatrz firmy ich nie maja ?:)

  2. Michał Romanowicz

    14 February 2013 at 20:14

    Jak szefowie pokladu na atlantykach maja kilkanascie tys pensji to nie dziwne. A sklad zalog atlantyckich jest taki sam. Moim zdaniem to osoby, ktore juz dlugo lataja powinny przejsc na wczesniejsza emeryture a na ich miejsce zatrudnic mlode osoby, ktore atlantyk za 3000 miesiecznie by robily. Takie mam zdanie po obserwacjach. Miejmy nadzieje ze LOT wyjdzie na prosta!

  3. Paweł Fidala

    14 February 2013 at 20:22

    Mialem Was za powazny serwis , a tu widze ,ze dzieci sie bawia w FAKT czy Superexpres . Zenujace . Radio PIN nie am zadnych wiarygodnych informacji . Gratuluje startu w mediach tematycznych !!!

  4. Joanna Wójtowicz

    14 February 2013 at 20:31

    Panie Romanowicz, skąd ma pan te wszystkie dane odnośnie wynagrodzenia? Z FAKTU czy SUPERAKA? Bo na pewno nie z realu

  5. Olga Gralec

    14 February 2013 at 20:49

    Asiu, chyba większość ludzi tak tę firmę odbiera: stewardesy i stewardzi, zwłaszcza szefowe zarabiają po kilkanaście tysięcy zł., ciągle im mało, a firmę rozłożyły związki zawodowe. Hehe. Ten, kto wie coś więcej, może się tylko uśmiechnąć…

  6. Sebastian Elijasz

    14 February 2013 at 20:51

    Pawel, tak to juz jest. Wszyscy sa spexjalistami bo maja wylatane po 100 godzin. Ale w kolo trzepaka po domem. Ja juz nawet nie czytam i nawet komentowac ciezko.

  7. Michał Romanowicz

    14 February 2013 at 21:28

    Napisalem ze po obserwacjach i od znajomych. Ja bardzo szanuje zalogi LOTu i wierze ze wszystko bedzie dobrze.

    P.S. Nie oszukujmy sie. Za 4000 tys nie latalaby Pani do USA, no chuba ze sie myle, to zwracam honor!

  8. Grzegorz Włodek

    14 February 2013 at 21:41

    Michałku, Jestem pod wrażeniem twojej wiedzy. Widać, że mimo młodego wieku, jesteś świetnym obserwatorem i masz dobrze zorientowanych znajomych. Dodam tylko, że wszystkie te informacje są dość stare i pochodzą z czasów przed podwyżkami. Obecnie personel nie bardzo chce latać nawet za kilkanaście tysięcy (to ciężka praca jest). Troszkę nam się poprzewracało w głowach, ale w końcu jesteśmy elitą. Chyba to rozumiesz.
    Bierz się do roboty, poznaj dwa języki obce, troszkę się ogarnij i przychodź. To najprostsza droga, by się szybko ustawić w życiu.
    PS. Myślę, że mój post dostosował się do poziomu i wiarygodności tych wszystkich informacji o PP. Pozdrawiam.

  9. Monika Brodka

    14 February 2013 at 22:10

    Paweł Fidala, a myślisz że lotniczapolska, wprost, wyborcza, polskieradio i businesstraveller to poważne serwisy? Myślisz, że oni mają wiarygodne informacje? Bo u nich ukazały się podobne artykuły. Pogratulować poważnej wypowiedzi..

  10. Joanna Wójtowicz

    14 February 2013 at 22:15

    Uspokój się,Grzesiek, bo jeszcze ktoś pomyśli, że to prawda. Panie Michale, ale by się pan zdziwił widząc nasze “paski”. I uśmiał.

  11. Olga Gralec

    14 February 2013 at 22:18

    Grześ, bo się obrażę! Ja latam minimum za 25tys. (w jedną stronę ofkors!) Już nie wiem, co robić z tym hajsem, chyba wytapetuję sobie pokój!

  12. Ewa Karasińska

    15 February 2013 at 01:04

    Olga, zapomniałaś o tych prezentach od szejków? Już sama nie wiem co z nimi robić.

  13. Monika Studzińska

    15 February 2013 at 08:21

    haha, ale się uśmiałam!!! pamiętam ‘paski’ przecież to była masakra !!! a wymagania od personelu pokładowego jak w Lufie, natomiast pilotów, którym już muszą lepiej zapłacić przyjmują z najniższymi wymaganiami ( ICAO Eng.level – 4, nalot 200h,CPL + dodatki ). Ci co trochę nalotu w Locie sobie zrobili i mają słacony z pensji type rating na dobry typ (B 737,767,787) to powinni się cieszyć, ze zwolnień bo świat i możliwości się przed nimi otwierają. Natomiast nie wyobrażam sobie pomniejszonej pensji stewardessy o 20%!!! Jeśli nie wiesz naprawdę jaką pensję dostaje stewardessa, szefowa, instr.pokładowy to NIE PISZ NIC, bo może właśnie i przez takie głupie dywagacje i nagonki medialne przez wiele lat te pensje nie są satysfakcjonujące ani równomierne do wysiłku i kwalifikacji personelu pokładowego.

  14. Cabin Crew around the World

    15 February 2013 at 08:56

    Grzegorzu, najlepszą drogą żeby sie szybko ustawić w życiu to mieć tatusia w locie, przyjść na nabór PP, nie znać dobrze angielskiego, nie wspominając o drugim języku a po miesiącu miec prace. Nie gadaj głupot o językach bo połowa stewardess na lotach atlantyckich nie potrafi poprawnie zapowiedzi przeczytac po angielsku.

  15. simo

    15 February 2013 at 09:17

    Ten “Michał Romanowicz” to jakieś dziecko więc jego postami nie należy się przejmować. Wprowadza tylko tutaj chaos i jakieś z kosmosu informację.

    • Michał

      17 February 2013 at 16:55

      Dziecko, to Ty mozesz co najwyzej miec. I nie oszukujmy sie, kazdy wie ze LOT to wielka rodzina.

      I prosze o troche szacunku do mojej osoby, pomimo mojego wieku

  16. Michał Romanowicz

    15 February 2013 at 09:29

    To prawda. W Locie bez znajomosci nie da rady. Nie powiem, chcialem sie dostac do Lotu ale to przemyslalem po rozmowie z jedna z Waszych kolezanek.

    Napisalem grzecznie, wyjasnilem ale widze ze to zostalo zle przyjete. Jestem tylko ciekawy co Wasze zwiazki zawodowe wywalcza teraz 🙂

    Pozdrawiam

  17. Romek Rogowski

    15 February 2013 at 10:36

    to zwróć honor.Bez komentarza.

  18. Monika Brodka

    15 February 2013 at 13:07

    Cabin Crew around the World, Michał Romanowicz – Dobrze piszecie, tak niestety jest. Układy i układziki. Żeby dostać się do LOT, trzeba tam mieć tatusia albo ciocie. Z angielskim też prawda. Moim zdaniem związki zawodowe przyczyniły się do ciężkiej sytuacji LOT ale mam nadzieje, że już niedługo to się skończy. Teraz albo godzą się na wszystko, albo niestety firma bankrutuje i zostają bez pracy. Koniec sielanki!

  19. Kiss-and-fly

    15 February 2013 at 15:37

    Patrzcie, ja sie kiedys nawet dostalem do lotu, i tam pracowalem. Tylko nie kojarze zadnej rodziny tam, widac bylem moze adoptowany?

  20. Mateusz

    15 February 2013 at 15:52

    No właśnie, “pracowałeś”.. Ile sezonów? 😉

  21. Michał Romanowicz

    16 February 2013 at 09:44

    W sumie to zalogom przydalaby sie powtorka z niektorych procedur i skrotow ICAO 😉

  22. Bogdan Bogan

    16 February 2013 at 10:12

    trzymają się swoich stołków od 40 lat i aż wstyd z taką załogą latać co ani wyglądu ani języka, ehhh…

  23. Michał Ha.

    17 February 2013 at 12:39

    Ucinając temat dostania się po znajomości do LOTu. Przyszedłem do pracy w firmie w 2010 r. zwyczajnie z ulicy. Przyjechałem do Warszawy z innego miasta. Przeszedłem pozytywnie wszystkie etapy rekrutacji (w tym testy z j. ang.) i jak się okazało ciągle pracuję i to wszystko bez pomocy wujka, stryjka, ani żadnego innego pomocnika. Dodam tylko, że wpłynęło wówczas ponad 700 kandydatur, więc chyba niektórzy z Państwa mają albo poważne kompleksy, bo np. muszą pracować gdzieś gdzie uwłacza to ich godności, bo nie taką karierę planowali, albo zwyczajnie lubią sobie po perorować po próżnicy, “żeby tylko coś się działo” i wykazać się swoją “ekspercką” wiedzą z zakresu obserwacji. Tyle w tym temacie. aaaa i tak to prawda, najświętsza prawda, ja tak jak Olga latam za 25 tys. w jedną stronę, przecież za mniej by się nie opłacało, nawet pakować walizki :))
    aaa i poza tym, ludzie są różni na różnych stanowiskach, wszędzie zdarzają się wyjątki, nie ważne czy stewardesa, czy dyrektor, czy sklepowa, albo urzędnik. To nie jest tak, że każdy trzyma się swoich stołków (a już na pewno nie od 40 lat!!!!) tylko uczciwie pracuje, wykonując swoje obowiązki, tak jak potrafią najlepiej i wstydem jest czytać komentarzy o takim nasyceniu jadu, goryczy i niesprawiedliwości. zwyczajnie smutno!

  24. osiczka

    17 February 2013 at 15:46

    Az czytac sie nie chce….. z kad w ludziach tyle nienawisci??? nie interesujcie sie kto ile zarabia bo lot a inne linie lotnicze polska a europa etc to dzien do nocy….

    poki co okolo 700 osob traci prace a tu taka dyskusja…. dajdzie spokoj zalogom i lotowi…. chcecie pracowac skladajcie papiery i cierpliwie czekajcie uda sie dobrze nie uda trudno

    poki co naborow nie bedzie w najblizszej przyszlosci…. a pan tusk ma chec go polozyc o czym tu dyskutowac?

  25. Kiss-and-fly

    17 February 2013 at 16:41

    Jak już ktoś sie dostanie – to raczej nie po znajomości ale dlatego że był dobry. Specyfika pracy jest inna niż w czarterach, ludzie sa świetni i serdeczni, i jeżeli ktoś miał okazję popracować to sam będzie wiedział czemu pracują po 40 lat!

  26. Michał

    17 February 2013 at 17:00

    Ja wszystko rozumiem, trzbea byc dobrym itd.

    Mam do czynienia z załogimi LOTu dzien w dzien. I szału nie ma.

    Moge tylko powiedziec, ze niektore osoby sie zasiedzialy, nie aktualizuja informacji, ciągle stare skróty stosowane w lotnictwie i już w ogole smieszne jest to, ze od paru lat na Okeciu nie ma “Tereski”, WCHC przechodzi przeciez po pokladzie etc.

    Szkolenia, szkoleniami ale trzeba cos pamietac. Poza tym, nikogo nie urazżając, sprawnosc fizyczna z wiekiem się zmniejsza i patrząc na średnią wieku to jest chyba przesada.

    Zarzad Lotu niech robi co chce. Ale wypadamy bardzo slabo na scenie swiatowych linii lotniczych, a LOT powinien nas reprezentować.

    Ja jako “dziecko” nie bede sie juz udzielał, skoro prawda w oczy boli i wszyscy bardzo ironicznie odpowiadają.

    Pozdrawiam ELITO 🙂

  27. osiczka

    17 February 2013 at 17:09

    kolega z Was-u witam…

    nie prawda boli ale nie po to sie idzie do pracy b ja ciagle zmieniac…

    tak czy inaczej troszke osob straci prace bo tego wymaga ratunek…

    i wszystko co mialam do powiedzenia bez wzgledu na cokolwiek

  28. Kiss-and-fly

    17 February 2013 at 18:19

    Nienawidzę takich dyskusji, ale tym razerm musze to napisać: tak, zachowujesz się jak dziecko, wszechwiedzące i wiedzące tylko najlepiej.
    Młody jesteś, owszem, ale i chyba niezbyt mądry – bez głębszej urazy ale to właśnie wynika z Twoich postów.
    Ty poważnie napisałeś o Teresce? Nysek też nie ma, ale tak sie mówi po prostu… Na Okęciu (wiem, teraz to LOTNISKO SZOPENA) jest specyficzna gwara – ale nie wiem czy zauważyłeś, bo może widziałeś tylko stare szefowe i słyszałeś błedy językowe…

  29. Michał Ha.

    19 February 2013 at 08:11

    gwara zostanie i już, czy to aż taki rażący błąd, żeby od razu kogoś za to winić i skazywać na banicję? hehe zabawne, jak niektórzy (nie)potrafią (nie)umiejętnie obrócić kota ogonem, a ich wybujałe ego nie pozwala na przyznanie się do błędu, albo chociażby do zwykłego przepraszam…

  30. Leszek

    20 February 2013 at 09:37

    Michał Romanowicz – Ty chcesz pouczać załogi LOTu? Może zacznij od obsługi PRM WASu. Niech zaczną rozróżniać drzwi cargo, od drzwi CAT. Niech pojmą także, że jeśli zamawiany był depeszą i z powietrza WCHC dla pax bez nóg, to w ciągu 30 minut rejsu nogi panu nie urosną i sam nie wyjdzie. I zbędne są komentarze “myślałem, że pan dojdzie do schodów”.

  31. hejho

    13 March 2013 at 10:44

    a mi się wydawało, że LS obsługuje LOT a nie WAS…

  32. osiczka

    13 March 2013 at 11:50

    Ls airport services 🙂 heh nic sie nie zmienilo… 🙂 a wasiaczki lubia komentowac 🙂

  33. Michał

    13 March 2013 at 13:25

    JEzeli wózek zgłaszanay jest z powietrza, to zgodnie z naszymi procedurami, czas oczekiwania wynosi do 25 minut. A jezeli chodzi o drzwi, do wszystkich nie mozemy podjechac.

Comments are closed.

SIGN INTO YOUR ACCOUNT CREATE NEW ACCOUNT

Your privacy is important to us and we will never rent or sell your information.

×

 
×
FORGOT YOUR DETAILS?
×

Go up