Porad kilka o rekrutacjach :) (dłuuuugie)

Cabin Crew 24 – Cabin Crew Jobs – Cabin Crew Forum Forums Po Polsku Oferty Pracy Cabin Crew Porad kilka o rekrutacjach :) (dłuuuugie)

This topic contains 126 replies, has 58 voices, and was last updated by  Wiktoria 7 months ago.

Viewing 15 posts - 106 through 120 (of 127 total)
  • Author
    Posts
  • #17916

    Raczej nie jest to potrzebne, jak będą chcieli to zapytają. W Polsce raczej referencje nie są wymagane, w Wielkiej Brytanii sprawdzają wszystkie miejsca pracy i całą historię ostatnich 5 lat, Etihad wymaga 2 pisemnych referencji, a np. Emirates raczej referencji nie sprawdzają, chyba że nabiorą podejrzeń w sprawie prawdziwości CV. Tak więc wszędzie są inne zasady i nie ma co być nadgorliwym.

    #17918

    Magda
    Member

    dziękuję serdecznieza odpowiedź a jeszcze pytanie dot. klauzuli o ochronie danych osobowych
    Jak powinna ona brzmieć?

    #20475

    Muszę powiedzieć, że nie mogę się zgodzić z twoimi uwagami, nie ze wszystkimi, bo w paru punktach masz rację. Nie można mieć roszczeniowej postawy za nic, stad moja niechac do roznych socjali, ale jesli ktoś oferuje pracę na poziomie, to powinien byc traktowany z szacunkiem, jakos nie widzę pracy stewardessy jako pracy dla slabych niedouków, w tej pracy trzeba znac jezyki byc medycznie przygotowanym, umiec sie wyslowic na poziomie i orientowac sie od strony technicznej w samolocie, jakoś nie wygląda mi to malo ambitnie, nie jest to faktycznie praca analityczna na bazach danych, ale wymaga jednak kreatywnosci i zdolnosci personalnych ,ze tak to ujmę. A Ty Elorze przedstawiles te pracę w dosc slabym swietle.Powiem szczerze ,ze jeszcze nigdy nie spotkalam sie by ktos ocenial personel pokladowy z pogarda wrecz odwrotnie, spotykalam sie z opiniami ,ze to ciekawe i imponujace. I uwazam ,ze bledna jest postawa, ze kandydat nie moze niczego wymagać, a pracodawcaa moze sobie pomiatać i dyktować tylko warunki. Ludzie potrzebują pracy, a pracodawcy pracowników, bez pracowników bylby on sam i puste maszyny, pracownicy tez musza trzymac poziom. To zawsze gra w 2 strony. Pracownik musi sie szanowac i chciec godnego wynagrodzenia, i nie chodzi o blaganie tylko o wycene swoich mozliwosci, trzeba patrzec w miare realnie, ale nie trzeba uwazac ze moja praca jest warta tyle ile chce mi za nia dac pracodawca. Pracodawca zawsze chce dac jak najmniej, najlechetniej za 500 zl ; )Jesli kazdy bedzie sie godzil na kazde warunki to rynek bedzie wygladal wlasnie tak. A pensje negocjuje sie i w wielkich korporacjach, nie w warzywniaku u Henia. Trzeba uczciwie pracowac starać sie i nie narzekać, ale trzeba trzymać poziom i zdawać sobie sprawę, że kazdy rynek pracy ma 2 końce. Podsumowanie jest takie, ze nie do konca spodobalo mi sie takie twoje myslenie pracodawca wielki master pracownik slugus ktory nie ma nic do gadania ma siedziec cicho i cieszyc sie ,ze w ogole ktos go dostrzegl. Ot co Pozdrawiam.

    #20498

    Krystian
    Member

    Fantastyczny post! Dziękuję bardzo. Przede mna jeszcze dużo pracy(szczególnie krzywy zgryz), jednak przez czas noszenia aparatu będę mógł uczyć się kolejnych języków co również jest moją pasją. :)))) Ukłony jeszcze raz, że poświęciłeś nam tyle czasu. Na koniec mam pytanie 😉 Jaki procent cabincrew stanowią faceci, tak orientacyjnie :)?

    #20505

    Iwona
    Member

    Mam pytanie odnośnie rekrutacji do arabskich linii lotniczych: Posiadam malutki tatuaż na pośladku, czy dyskwalifikuje mnie to? Czy podczas badania lekarskiego już na miejscu trzeba rozebrać się do majtek, tylko wtedy tatuaż jest widoczny, wiem, że Emirates zatrudnia jeśli tatuaże są w miejscach niewidocznych ale Qatar nie i teraz nie wiem czy przyznawać się, że posiadam tatuaż czy lepiej przemilczeć ponieważ nikt i tak nie powinien go zobaczyć? Czy po zatrudnieniu jeżeli jakimś cudem linia dowie się o tatuażu jest to podstawa do zwolnienia?

    #20506

    Marta
    Member

    Nie dyskwalifikuje, jest wyraźnie napisane, że tatuaż jest dopuszczalny, ale w niewidocznym miejscu 😉

    #20508

    viki
    Member

    W qatarze dyskwalifikuje bo masz krew skażoną 😛
    Jesli sie nie przyznasz to nie zobaczą , stanik trzeba zdjac , majtek nie 🙂

    #20561

    Traveler
    Member

    Justyna Trzópek, mój tekst ma za zadanie pomóc ludziom zdobyć tę pracę. Żaden pracodawca, jeśli nie będzie do tego silnie zmuszony sytuacją, nie zatrudni pracownika, który jest roszczeniowy zanim w ogóle podjął pracę. Chętnych na stanowisko CC jest zwykle od kilkudziesięciu do kilkuset osób na miejsce z czego czasami, niektórzy nie zdają sobie sprawy i podkładają minę pod własne nogi własnie przez prezentowanie swoich zachowań.

    Co do sposobu, w jaki się odbiera tę pracę… umiejętności, które wymieniłaś, to nie są umiejętności zdobywane w wyniku wielu lat nauki i ciężkiej pracy, to są drobiazgi, które warto mieć lub posiada się na wielu, wielu stanowiskach o bardziej złożonej strukturze. Teraz, już moje drogi poniekąd odeszły od branży lotniczej, spotykam różnych ludzi z różnych innych branż i poza “wow, to musiałeś zwiedzć kawał świata” nadal jednak uważają, że to praca dla osób o bardzo niskich kwalifikacjach, młodych i rozpoczynająych karierę zawodową. 8-10 lat temu, mało by mnie to obchodziło, jednak z wiekiem status społeczny, pozycja społeczna, zwłaszcza dla mężczyzny zaczął mieć znaczenie. Nie żałuję absolutnie, ze pracowałem w lotnictwie na tej pozycji, uważam tylko, że wiek w którym tę pracę zaczynałem pownien być wiekiem, kiedy tę karierę powinieniem być już kończyć.

    Podstawy z zakresu pierwszej pomocy, podstwy wiedzy z geografii, podstawy za zakresu komunikacji międzyludzkiej niestety nie czynią z tego zawodu niczego nadzwyczajnego, ponieważ tę wiedzę posiada wiele osób, które wykonują pracę totalnie niezwiązaną z tymi rzeczami.

    Tak jak pisałem, moim zdaniem bycie CC to styl życia, zwiedzanie i pieniądze. Praca sama w sobie, obdarta z tych rzeczy jest np. w Rayanairze i tutaj nie trzeba mieć związku z lotnictwem, żeby wygłosić krytyczną opinię na temat personelu pokłądowego, nawet jeśli ci ludzie, tam pracujący nie są niczemu winny, to pryzmat przez jaki postrzega ich społeczeństwo jest jaki jest.

    Co do negocjowania warunków… na tyle co latałem i znam linie lotnicze, te liczące się na rynku, to nigdy nie spotkałem się z czymś takim jak negocjowanie warunków, jeśli w ogóle do takich rozmów dochodziło to nie pamiętam, żeby takie osoby zostawały zatrudnione, a znam przypadki, że byly zwalniane. Jeśli przedstawisz mi na pw, jedną osobę, która pracując w dużej linii lotniczej wynegocjowała sobie coś, czego nie maja inni pracownicy, np wyższą stawkę godznową niż inni cc na tej pozycji etc, zwrócę tutaj honor, publicznie.

    Rzeczywistość jest taka, że na to miejsce jest 500 chętnych, którzy będą pracować za te pieniądze, mieszkanie, transport, pralnie, diety, zwiedzanie, hotele, dodatki, zniżki, opłacone rachunki, internet, styl życia, tak jak ma to miejsce u arabskich przewoźików i nie będa negocjować, bo patrząc na ten pakiet i potrzebne kwalifikacje, to tutaj nie ma się za bardzo nad czym rozwodzić ani czego negocjować. Nie kojarzę innego stanowiska, w którym taki poziom kwalifikacji oferuje chociaż 3 z ww. bonusów.

    Piszę to bez cienia złośliwości, ponieważ każdemu mogę polecić taki epizod lotniczy i uważam, że było warto. Myślę, że kazdy bardzo wiele by się nauczył w tej pracy, takich życiowych rzeczy. Jednak mówienie, myślenie, że to zawód prestiżowy, że wymaga szczególnych umiejętności (może dla 19-20 latka jeszcze tak, ale dla osoby 30+, 40+ to sa umiejetności, których wstyd by było nie posiadać, bez względu na to jaką pracę się wykonuje) jest po prostu kolorowaniem rzeczywistości, a ja nigdy nie lubiłem tego robić. Nich inni sie tym zajmują 🙂

    Pozdrawiam

    • This reply was modified 3 years, 7 months ago by  Traveler.
    • This reply was modified 3 years, 7 months ago by  Traveler.
    • This reply was modified 3 years, 7 months ago by  Traveler.
    • This reply was modified 3 years, 7 months ago by  Traveler.
    #20590

    Od czego by tu zacząć, twoja riposta znowu jest dość obszerna. Jak powiada Korwin, żeby móc się porozumieć trzeba zacząć od definicji pojęć. Co to znaczy osoba roszczeniowa. Moja siostra poszła na swoją 1 rozmowę, od razu miała pewne wymagania, podała większa stawkę niż oni proponowali, Pani rekruterka stwierdziła, że to dość sporo, jak na początek, że inni zaczynający karierę, życzą sobie zdecydowanie mniej, na to moja siostra ,że nie rozumiem, czemu ludzie tak nisko się cenią po tylu latachy nauki i studiów. Dostała pracę a potem podwyżkę.
    Rzeczywistość w różnych zawodach jest inna. Przyjmuję co mówisz, że jest spora konkurencja w tym zawodzie i można sobie przebierać w kandydatach, taki popyt kształtuje takie postawy u pracodawców. Ja raczej mówiłam o ogólnej zasadzie, że jeśli pracownik, nie bierze zawsze ochłapów jakie mu pracodawca rzuca, i nie godzi się na każde warunki wówczas pracodawca jest jednak zmuszony do pewnych kompromisów. Takie relacje nie kształtują się od razu tylko na przestrzeni wielu lat. Jednak teraz pracownik ma więcej praw, może pilnować lepiej swoich interesów niż 20 lat wcześniej ( no chyba ,że mówimy o pracy taśmowej w Chinach:))
    Co do postrzegania, ja dziele się z Tobą moimi doświadczeniami, ,że ludzie reagują bardzo pozytywnie, postrzegają taką osobę jako odważną, piękną i wykształconą.
    Nie powiesz mi ,że języka obcego uczysz się w rok? Albo 2 języków? Jak niby można nauczyć się biegle języka jak nie w kilka lat? Dla mnie to nie jest drobiazg, w nauki jezyków często wkłąda się sporo pieniędzy nie mówiąc o czasie, ale fajnie jeśli ktoś to lubi i ma predyspozycje. Ratowanie czyjegoś życia to też nie jest drobiazg. Dajmy na to, że ktoś dostanie zawału na pokładzie i personel musi być dobrze przygotowany, ja skończyłam ratownictwo medyczne i trochę o tym wiem. Do tego jeszcze trzeba mieć taką osobowość by nie bać się pomóc, teoria teorią a rzeczywistość weryfikuje, czy ktoś umie uzyć swojej wiedzy. 1 pomoc niby prosta, ale może 2 % społeczności zrobi to dobrze, pomijając czy w ogole sie odważy.
    Zgodzę się ,że to praca dla młodych, biorąc pod uwagę dyspozycyjność, ciężko już to pogodzić jak ma się dzieci, rodzinę. Widać ,że masz samych doktorów habilitowanych wśród znajomych ; ) skoro tak nisko cenią personel ; p
    Ja uważam ,że nie można brać pod uwagę tylko czasu jaki ktoś poświęcił na studiowanie, ,że ma dany mu przez Boga, czy jak kto woli przez naturę światły umysł inżyniera, jest geofizykiem wynalazcą(urodził się z talenetem wiec ostatecznie nie włożył w to wiele pracy ; ). Widzę, że imponują Ci ludzie o zdolnościach analitycznych? Jakie według Ciebie to są wysokie kwalifikacje?Dla mnie liczy się także osobowość, a ta kształtuje się wiele lat, i składa się na nią wiele czynników. Moja 2 siostra skończyła masę kursów, ma mastera ekologii i i dodatkowo kilka działów informatyki, i nie ma pracy, nie pozwala jej na to jej eskcentryczny charakter ;). Nie tylko nabrane na studiach czy szkoleniach kwalifikacje się liczą, moim skromnym zdaniem, ale także nasze predyspozycje, nasz charakter. Myślę ,że nie kazdy się nadaje do tej pracy.
    Poza tym nie można rozrywać pracy CC na czesci, mówisz ,że jakby odtrzeć pracę stewarda z podróży pieniędzy, no ale nie można tego odtrzeć, bo taka jest ta praca jako całość. A jakby odrzeć pracę prawnika z kodeksu cywilnego i karnego, to zostałby tylko Pan w śmiesznej todze, wygłaszający swoje tezy przy pomocy wcześniej napisanego tekstu ; ). Myślę też, że jeśli praca jest dobrze płatna to automatycznie jej ocena wzrasta.
    Ja się zastanawiam, skąd masz takie informacje, że społeczeństwo nisko ocenia tę pracę. Skąd masz taką generalną wiedzę. Może to są oceny raczej twoich znajomych?
    Pracy w Emiratach bym nie negocjowała ; )bo uważam ,że jest atrakcyjna. Z tym akapitem jest zgodna. Są zawody bardziej prestiżowe, zawód dyrektor na przykład, zawód bogaty właściciel złóż ropy naftowej ; ). Piosenkarka budzi podziw, chodzi po salonach i trzeba ją prosić by zaśpiewała, a to akurat wymaga głównie talentu, gdzie tu kwalifikacje, gdzie wysokie IQ, ha ! nie ma. I powiem Ci ,że wskazałabym wiele osób niestety, w wieku 30 + 40 +, którzy robią błędy językowe, nie wiedzą gdzie leży Wołga, nie znają francuskiego i nie umieją BLS ( Basic Life Support)i dodatkowo nie potrafią radzić sobie ze stresem, a sytaucjach nerwowych ( skutecznie i spokojnie się skomunikować), brak im cierpliwości i asertywności. Ehem pozwolę sobie podsumować, że zgadzam się z rzeczywistością (, że zawód stracił wczesniejszy prestiż,( który nawiasem mówiąc był spowodowany elitarnością, a nie wiekszymi kwalifikacjami kandydatek), że stety czy nie, akurat tutaj wybrzydzanie nie pomoże, bo konkurencja cały czas na wysokim poziomie. Nie koloryzuje rzcezywistości, być może żyjemy w innej nastapiło rozwarstwienie czasoprzestrzeni ; p i jesteśmy w innej?Prestiż nie idzie w parze zawsze z wysokim kwalifikacjami, częściej z pieniędzmi. Nie powiedziałam ,że to szczyt prestiżu, napisałam, że ma nadal wysokie noty, z takimi się spotkałam i o takim postrzeganiu czytałam. Uważasz ,że żródło było czystą propogandą a ludzie mnie oszukali ; p
    I ostatnia rzecz, to powiem ,że miło mi się z Tobą gawędzi. Znajdźmy jeszcze jakiś inny sporny temat?
    Pozdrawiam niezmiennie

    Niedoszła i zaawansowana wiekiem stewardessa

    #20591

    PS.A, i czytałam jakiś wywiad z doświadczoną już stewardessą z Lotu, i mówi ,że większość pracujących u nich osób mają wykształcenie wyższe, do tego 2 a nawet 3 języki obce. Czy kłamała trudno powiedzieć, ale wątpię, bo prawda jest taka ,że jednak wiekszość młodych osób idzie na studia po liceum, szczególnie w dużych miastach.

    #20593

    Z tym Reynnairem nie doczytalam, mój bład, odniose sie kiedy indziej..

    #20608

    Akapit o rozrywaniu pracy na części choć według mnie dość zabawny, trzeba uznać za nieważny ; ) jak widać muszę udoskonalić szybkie czytanie bo coś mi umknęło. Najwidoczniej linie, gdzie mało płacą , i mało się wymaga, jak we wspomnianym Ryannair. Przemyślałam sobie 2 kwestie. Jedna to, że w niektórych liniach trzeba mieć dość wysokie kwalifikacje ( pewne z nich nabywa się dopiero podzas szkolenia), ale ,że są to rzeczy powtarzalne i faktycznie ( patrz znowu się są zgadzam) praca nie jest szczególnie rozwijająca jeśli chodzi o umiejetności, co masz to masz, czego się nauczyłeś jest twoje, ale więcej już nie osiągniesz, poza stażem pracy i być może szacunkiem, jeśli zasłużysz.
    A 2 kwestia, że, nawet jeśli w dobie gender ktoś uważa ,że płeć nie ma znaczenia ( nie znoszę gender) to osobiście myślę, że jest różnica w postrzeganiu kobiety na tym stanowisku i meżczyzny. Wydaje mi się, że 35 letni steward nie budzi respektu, ani podziwu, a kobieta raczej lepiej się prezentuje w tym zawodzie i na dlużej. Facet w pewnym wieku musi szukać pray mniej usługowej, zostają mu kierownicze stanowiska, albo typowo “męskie zawody”. A kiedy Pan Panie Elor zaczął pracę w liniach?
    Niezmiennie pozdrawiam

    #20609

    Najwidoczniej SĄ linie( sorry zabrakło orzeczenia)

    #20621

    Traveler
    Member

    Cały mój poradnik jest mocno uproszczony. Mógłbym wdawać się w detale i wtedy mógłbym napisać książkę ze 200 stron o rekrutacjach. Od 3 lata trochę tych rekrutacji prowadziłem, dla 8 różnych arabskich linii na terenie różnych państw. Czasami w trakcie rozmowy słyszałem jedno zdanie, które wiedziałem, że już przekreśli kandydata. Nie dlatego, że mi przeszkadzało, ale dlatego, że innym rekrutujacym od razu coś nie pasowało i odrzucali. W taki oto sposób, marzenie o lotnictwie nie zostawało zrealizowane.

    Moją przygodę rozpocząłem w roku 2008 a zakończyłem w 2012. Cztery lata, cztery linie o skrajnie różnym profilu biznesowym. Od 2012 również pracowałem w rekrutacjach. Nie odnoszę się do innych zawodów, bo nie mam kompetencji, żeby oceniać to jakie cechy są pożądane u pracownika. Za to aż za dobrze wiem, przez jakie pierdoły nie przyjmowano ludzi. Sam latałem i uważam, że początki przygody lotniczej to 6 miesięcy ogromnego napływu nowego doświadczenia. Potem jest już tylko rutyna, jeśli chodzi o samą pracę. Środowisko lotnicze, w sensie ludzie, zaczynają być męczący po ok 2 latach, dla fanatyków lotnictwa po 4-5. Nie ukrywam, ze to środowisko i postawy ludzi w tej branży sprawiają, że odpuściłem sobie lotnictwo i marzenia o licencji pilota w liniach komercyjnych. Mam znajomych w lotnictwie i słucham czasami plotek z “pokładu” i jak to słyszę, to tylko piętą idzie się przeżegnać i cieszę się w duchu, że mnie to nie dotyczy i nigdy już nie będzie. Nie dlatego, że trafiłęm na 1,2,3 czy 20 osób które mi nie podpasowały. Po prostu widzę, jaki zespół cech jest zwykle reprezentowany w tym zawodzie i no hmmm, nie odnajduję się w tym. To generalnie bardzo obszerny i skomplikowany temat, na pewno nie do opisywania na forum bo nie mam takich zdolności, żeby go tutaj wyłożyć w satysfakcjonujacy sposób. Jednak obserwuję ludzi, wyciągam wnioski, staram się coś zrozumieć.

    Co do pozycji społecznej. Praca CC dla kobiety w wieku 30+ ok, dla faceta… 50 letni podstarzały steward z wąsem, robiący demo w obcisłym uniformie wygląda komicznie i wzbudza jedynie uśmiech politowania, nie ukrywajmy. Aby uniknąć tego losu, trzeba się z tą pracą pożegnać na odpowiednio wczesnym etapie, zanim się człowiek obudzi, że jest za późno.

    Nie odniose się do wszystkich punktów zawartych w Twoich postach, ponieważ jest ich bardzo dużo, a moje zaangażowanie w branzę lotniczą spadło już tak bardzo, że nie chce mi się przekonywać całego świata do moich poglądów :). Kiedyś prowadziłęm forum dla CC, gdzie bez gratyfikacji pomagałęm ludziom uzyskać ten zawód, dowiadywałem się, wczytywałem w kontrakty wsyzstkich linii do których miałem dostęp (a trochę tego było) oraz tych w ktorych sam latałem , porównywałem oferty, rekrutacje wielu, wielu linii, spotykałem się z ludzmi, doradzałem, pisałem poradniki etc… Teraz świat jest pełne samych specjalistów w tej materii, to może ktoś inny będzie to robił :P. Inna sprawa, że nie jestem już tak na bierząco jak byłem wczesniej, na pewno ktoś inny lepiej to ogarnie.

    Zwodowo zajmuję się już całkiem innym i nie ukrywam, że jest to znacznie bardziej satysfakconujące zajęcie dla mężczyzny w wieku lat 30 niż praca CC, bez względu na to jak ekscytująca praca to nie była 🙂

    Ale tak czy siak, zapraszam na rekrutację do Oman Air, którą na odchodne jeszcze będę organizował w Warszawie 22 marca. Niedługo wrzucę ogłoszenie 🙂

    • This reply was modified 3 years, 6 months ago by  Traveler.
    • This reply was modified 3 years, 6 months ago by  Traveler.
    • This reply was modified 3 years, 6 months ago by  Traveler.
    #20626

    B738
    Member

    A ja chciałam tylko wtrącić, że Twoje forum Elor było najlepsze! :*

You must be logged in to reply to this topic.

SIGN INTO YOUR ACCOUNT CREATE NEW ACCOUNT

Your privacy is important to us and we will never rent or sell your information.

×
CREATE ACCOUNT ALREADY HAVE AN ACCOUNT?

 
×
FORGOT YOUR DETAILS?
×

Go up