Anonimowy członek personelu pokładowego opowiada o najbardziej irytujących nawykach pasażerów. Od kilku lat pracuję dla znanej linii lotniczej w Azji. Dobrego dnia nocujemy w pięciogwiazdkowym hotelu w Szanghaju, robimy zakupy w Paryżu lub gramy w ruletkę w Las Vegas. Złego dnia mamy awaryjne lądowania, 12-godzinne opóźnienia i niekończący się strumień nieznośnych pasażerów.

Continue reading


SIGN INTO YOUR ACCOUNT CREATE NEW ACCOUNT

Your privacy is important to us and we will never rent or sell your information.

×

 
×
FORGOT YOUR DETAILS?
×

Go up